Parafia p.w. NMP

Matki Kościoła
w Chojnie

Parafia p.w. NMP
Matki Kościoła
w Chojnie

Kronikarskie utrwalenie: uroczystość odsłonięcia Pomnika Pamięci Ofiar Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück

Strona internetowa Prezydenta RP

Pamięci ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Pierwsza Dama w Chojnie

30 kwietnia 2026

Małżonka Prezydenta RP Marta Nawrocka wzięła udział w odsłonięciu pomnika upamiętniającego ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Towarzyszył jej doradca Prezydenta RP Jan Józef Kasprzyk. Monument stanął w Chojnie, która pod władaniem niemieckim nosiła nazwę Königsberg in der Neumark. To tu Niemcy zbudowali jeden z podobozów. Więźniów kierowali do niewolniczej pracy przy rozbudowie i utrzymaniu lotniska Luftwaffe.
Na pomniku uwiecznione zostały twarze dwóch więźniarek znanych z imienia i nazwiska. To Janina Sołtys i 13–letnia Jadwiga Chomicka. W liście skierowanym do uczestników i organizatorów uroczystości Prezydent RP Karol Nawrocki podkreślił, że pamięć o tych wydarzeniach wymaga dziś szczególnego wysiłku i odpowiedzialności.
Jest sprawą najwyższej wagi, aby najtragiczniejsze epizody naszej historii zyskały głęboko ludzkie oblicze; aby nie sprowadzić ich do bezdusznych zestawień faktów i anonimowych statystyk. Jako wspólnota narodowa powinniśmy uczynić wszystko, aby zachować od zapomnienia wszystkich rodaków, którzy doznali prześladowań jedynie dlatego, że byli Polakami – przekazał Prezydent RP Karol Nawrocki.

Położony 80 km od Berlina obóz Ravensbrück miał 42 podobozy, trzy z nich znajdowały się na terenie dzisiejszego województwa zachodniopomorskiego: Königsberg in der Neumark (Chojna), Kallies (Kalisz Pomorski) i Klützow (dzielnica Stargardu). Masowe i pojedyncze egzekucje, komory gazowe, znęcanie i bicie, głód, zimno, wycieńczająca praca, choroby oraz okrutne eksperymenty pseudomedyczne przyniosły śmierć 92 tysiącom osób, w tym 20 tysiącom Polek. Relacje kobiet, które przetrwały obozową gehennę mówią o piekle na ziemi.
– Pomnik pełni rolę przestrogi, drogowskazu dla kolejnych pokoleń. Przypomina, że wolność i godność są wartościami nadrzędnymi. To zobowiązanie, że ofiara tysięcy polskich kobiet nigdy nie zostanie zapomniana. To też hołd dla bohaterskich kobiet, które stały się symbolem niezłomności, ogromnego cierpienia, które w nieludzkich warunkach zachowały godność i wierność ojczyźnie – mówił Krzysztof Męciński, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie.
Pierwszy transport trafił do KL Ravensbrück 15 maja 1939 r., i liczył 867 więźniarek. Szacuje się, że przez obóz przewinęło się około 40 tys. Polek. Pierwszym udokumentowanym transportem, 8 października 1944 r. skierowano do Chojny uczestniczki powstania warszawskiego.
Uroczystość odsłonięcia pomnika została objęta Honorowym Patronatem Prezydenta RP Karola Nawrockiego.

 

 

Strona internetowa Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie

 

Upamiętniliśmy ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego w Chojnie

30 kwietnia 2026 roku w Chojnie Pierwsza Dama Marta Nawrocka, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma oraz burmistrz gminy Chojna Barbara Rawecka odsłonili pomnik powstały w hołdzie więźniarkom niemieckiego podobozu KL Ravensbrück. Monument przypomina o losie kobiet skazanych na niewolniczą, wyniszczającą pracę – ofiar systemu terroru III Rzeszy, których historie przez dekady pozostawały na marginesie zbiorowej pamięci.
30.04.2026
Niemieckie obozy koncentracyjne Niemieckie obozy zagłady Upamiętnienie Zbrodnie niemieckie
Uroczystość odsłonięcia pomnika odbyła się podczas obchodów 81. rocznicy oswobodzenia obozu KL Ravensbrück. Obozowe piekło przeszło ok. 130 tysięcy osób różnych narodowości. Kiedy 30 kwietnia 1945 r. obóz został oswobodzony, w FKL Ravensbrück znajdowało się ok. 3500 chorych więźniarek, skrajnie wykończonych głodem i pracą ponad siły. W miejscu kaźni w wyniku bestialstwa i nieludzkich warunków zostało zamordowanych lub zmarło 92 000 tysiące więźniów. Liczbę więźniarek podobozu w Chojnie szacuje się na od ok. 1500 do nawet 2000 kobiet.
Upamiętnienie jest efektem współpracy Gminy Chojna oraz Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Celem przedsięwzięcia nie było jedynie stworzenie kolejnego miejsca pamięci, lecz rozpoczęcie procesu przywracania wiedzy o mało znanym fragmencie historii regionu. Pomnik ma być początkiem opowieści, a nie jej zamknięciem.
Prezydent RP Karol Nawrocki w liście odczytanym przez ministra Jana Kasprzyka, doradcę prezydenta RP, podkreślił:
– Bardzo dziękuję pomysłodawcom i realizatorom tej cennej inicjatywy. Twórcom monumentu w sposób szczególny dziękuję za uwiecznienie na nim twarzy dwóch więźniarek znanych z imienia i nazwiska (…) Jest sprawą wielkiej wagi, aby najtragiczniejsze epizody naszej historii zyskały głęboko ludzkie oblicze, aby nie sprowadzić ich do bezdusznych zestawień faktów i anonimowych statystyk. Jako wspólnota narodowa powinniśmy uczynić wszystko, aby zachować od zapomnienia rodaków, którzy doznali prześladowań jedynie dlatego, że byli Polakami.
Zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma, zwrócił uwagę na tragedię i cierpienie rodzin ofiar obozów koncentracyjnych:
– Mógłbym mówić o systemie niemieckich obozów koncentracyjnych, o liczbach, o skali terroru jaki miał miejsce w Ravensbrück i w jego podobozach. To byłoby ważne i o tym mówił dziś w liście Prezydent RP. Ale ja chciałbym popatrzeć na to miejsce przez pryzmat rodziny. Wyobraźcie sobie, że dzisiaj ktoś porywa, aresztuje wasze matki, ktoś zabiera z domu wasze siostry, wasze żony, wasze dorastające córki. Porywa i wywozi w nieznane. Wyobraźcie sobie waszą bezsilność. Nic nie możecie zrobić, w niczym nie możecie im pomóc. Pozostaje jedynie modlitwa. Był czas, gdy zsyłano tu Polki jedynie za to, że były harcerkami, że nauczały w konspiracyjnych szkołach. Zsyłano za to, że były uczestniczkami Powstania Warszawskiego. Większość z nich zginęła.
Na koniec podkreślił:
– Nie zapomnimy o tych wszystkich, którzy tu ginęli. Będziemy działać dotąd, dokąd ustalimy ostatnie nazwisko, bo to jesteśmy winni tym wszystkim więźniarkom, które były tutaj mordowane, które tutaj cierpiały.
Uroczystość poprzedziła Msza św. w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w intencji ofiar obozu koncentracyjnego Ravensbrück.
W ramach obchodów w miejscowym ratuszu odbył się pokaz filmu dokumentalnego „Dziewczynka ze zdjęcia”, opowiadającego historię Jadwigi Chomickiej oraz kulisy śledztwa prowadzonego przez prokuratora Marka Rabiegę, dotyczącego funkcjonowania chojeńskiego podobozu. Sercem tej opowieści jest Jadwiga Chomicka, 13-letnia dziewczynka z Warszawy. Jej tragiczny los, uwięziony w archiwalnym zdjęciu, staje się symbolem niewyobrażalnego cierpienia Polek, wywiezionych do piekła obozów. Film, podobnie jak pomnik, ukazuje skalę białych plam nie tylko w lokalnej historii i potrzebę ich konsekwentnego wypełniania.
W wydarzeniu wzięli udział prokurator Andrzej Pozorski, zastępca prokuratora generalnego, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, ksiądz arcybiskup Wiesław Śmigiel, arcybiskup metropolita szczecińsko-kamieński, marszałek Marcin Łapeciński, członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego, Sylwio Moriec, burmistrz miasta Szwed, dyrektor Oddziału IPN w Szczecinie Krzysztof Męciński, burmistrz gminy Chojna Barbara Rawecka, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, organizacji społecznych, duchowieństwa, mediów.
30 kwietnia do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Ravensbrück udała się grupa młodzieży ze szkół ponadpodstawowych w Szczecinie i Wolinie oraz grupa wychowanków Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Trzebieży wraz z opiekunami (50 osób). Edukatorzy Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN ze Szczecina oprowadzili młodzież po terenie byłego obozu oraz po wystawie stałej. Opowiedzieli o losach polskich kobiet więzionych w obozie w latach 1939-1945, niewolniczej pracy Polek na rzecz gospodarki III Rzeszy, zbrodniczych eksperymentach pseudomedycznych i ogólnych warunkach obozowych. Podkreślili także solidarność więźniarek, ich wolę przetrwania i organizację oporu przeciwko oprawcom.
Pomnik „Pamięci ofiar obozu koncentracyjnego Ravensbrück, więźniarek podobozu Königsberg in der Neumark 1944-1945”
Monument przedstawia dwie kobiece postacie. Choć ich wizerunki nawiązują do konkretnych osób – Jadwigi Chomickiej i Wiesławy Sołtys – mają one przede wszystkim symbolizować wszystkie więźniarki chojeńskiego podobozu. Polki, ale także kobiety innych narodowości, zmuszone do pracy ponad siły, pozbawione elementarnych praw, sprowadzone do numerów ewidencyjnych i przydziałów. Sylwetki zostały ukazane w sposób surowy, pozbawiony patosu, osadzony w prawdzie obozowego doświadczenia.
Szczególnym elementem pomnika jest miska – przedmiot pozornie banalny, który w realiach obozowych decydował o biologicznym przetrwaniu. Jej obecność ma przypominać o codziennej walce więźniarek, toczonej nie tylko z wycieńczeniem i głodem, ale także z permanentnym zagrożeniem utraty jedynej rzeczy umożliwiającej otrzymanie posiłku.

„Każda z nas miała miskę aluminiową, z uchem. Nosiło się ją przywiązaną do paska, bo niebezpiecznie było zostawić ją gdziekolwiek – mogła zginąć. A jak się nie miało miski, to się nie dostawało przydziału żywności” – wspominała Anna Jelinowska, była więźniarka niemieckiego obozu. Zachowane relacje świadków nadają dziś monumentowi szczególny wymiar – nie tylko symboliczny, ale i materialny.

KL Ravensbrück
Pierwszy transport trafił do KL Ravensbrück 15 maja 1939 r., i liczył 867 więźniarek. Szacuje się, że przez KL Ravensbrück przewinęło się około 40 tys. Polek. Oprócz nich w obozie przebywały również kobiety z innych państw. Rosjanek było 18 tys., Francuzek – 8 tys., Holenderek – 1 tys. Do obozu trafiły również Brytyjki, Niemki, Żydówki, Romki. Ogółem gehenny życia w tym obozie doświadczyło około 130 tys. kobiet.
Położony 80 km od Berlina, niedaleko od miejscowości Fürstenberg obóz miał 42 podobozy, trzy z nich znajdowały się na terenie dzisiejszego województwa zachodniopomorskiego: Königsberg in der Neumark (Chojna), Kallies (Kalisz Pomorski) i Klützow (dzielnica Stargardu).
Wkroczenie Armii Czerwonej do obozu nastąpiło 30 kwietnia 1945 r. Zanim do tego doszło, część więźniarek została z KL Ravens­brück ewakuowana dzięki pomocy Szwedzkiego Czerwonego Krzyża. Całą akcją kierował hrabia Folke Bernadotte. Była to największa akcja humanitarna przeprowadzona na terytorium Trzeciej Rzeszy podczas trwającej jeszcze wówczas wojny.
Powodem utworzenia filii Ravensbrück w ówczesnym Königsberg in der Neumark (Chojna), była konieczność skierowania niewolniczej siły roboczej do prac związanych z utrzymaniem i rozbudową znajdującego się tu lotniska Luftwaffe. Pierwszym udokumentowanym transportem 8 października 1944 r., skierowano do Chojny uczestniczki Powstania Warszawskiego. Oprócz Polek, stanowiących około 60% więźniarek, drugą najliczniejszą grupę stanowiły Francuzki oraz bardzo nieliczne przedstawicielki innych narodowości. Na podstawie niepełnej, częściowo zniszczonej przez Niemców dokumentacji, liczbę więźniarek podobozu szacuje się na od ok. 1500 do nawet 2000 kobiet. Sformowane w specjalnych komandach były kierowane do prac przy utrzymaniu lotniska, karczowaniu lasów i rozładunku wagonów na bocznicy kolejowej.

Strona internetowa Dzieje.PL

 

Tablicę pamięci ofiar KL Ravensbrück w Chojnie odsłoniła pierwsza dama Marta Nawrocka

Granitową tablicę z wizerunkami dwóch więźniarek: Stefanii Sołtys i Jadwigi Chomickiej, która jako 13-latka trafiła do podobozu KL Ravensbrück po Powstaniu Warszawskim, odsłoniła w czwartek w Chojnie pierwsza dama Marta Nawrocka.
Monument z jasnego granitu przedstawiający sylwetki dojrzałej kobiety i młodej dziewczyny w więziennych drelichach i chustach na głowie, pod drutem kolczastym, znajduje się przy ul. Narciarskiej w Chojnie (pow. gryfiński, zachodniopomorskie) – tam, gdzie ponad 80 lat temu funkcjonował podobóz KL Ravensbrück. Więziono w nim ok. 1600 kobiet, wśród nich 60 proc. stanowiły Polki, a 30 proc. Francuzki.
Pomnik z podpisem „Pamięci ofiar obozu koncentracyjnego Ravensbrück, więźniarek podobozu Königsberg in der Neumark 1944-1945” odsłoniła w czwartek pierwsza dama Marta Nawrocka. Towarzyszyli jej m.in. burmistrz Chojny, Barbara Rawecka i zastępca prezesa Instytut Pamięci Narodowej, dr Mateusz Szpytma. List Prezydenta RP Karola Nawrockiego do kilkuset uczestników uroczystości odczytał minister Jan Józef Kasprzyk.
„Historia kobiecego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, utworzonego w listopadzie 1938 r., wciąż budzi grozę, żal i gniew. Trudno objąć umysłem ogrom zbrodni, jakich niemiecka załoga dopuściła się wobec ponad 130 tysiącach więźniarek, wśród których najliczniejszą grupę stanowiły Polki” – podkreślił prezydent zaznaczając, że funkcjonowanie tzw. komand zewnętrznych i ponad 40 podobozów KL Ravensbrück to „wciąż nie w pełni zbadane i za mało znane” wątki historii. Trzy podobozy znajdowały się na terenie obecnego woj. zachodniopomorskiego, w Chojnie, Stargardzie i Kaliszu Pomorskim.
Prezydent Karol Nawrocki skierował podziękowania do twórców i fundatorów pomnika (IPN i władze miasta), podkreślając, że na monumencie uwiecznione są więźniarki znane z imienia i nazwiska: Janina Sołtys i Jadwiga Chomicka, która jako 13-latka, po Powstaniu Warszawskim, przez obóz w Pruszkowie, trafiła do podobozu KL Ravensbrück, w ówczesnym Königsberg in der Neumark.
„Jest sprawą wielkiej wagi, aby najtragiczniejsze epizody naszej historii zyskały ludzkie oblicze. Aby nie sprowadzić ich do bezdusznych zestawień faktów i anonimowych statystyk. Jako wspólnota narodowa powinniśmy uczynić wszystko, aby zachować od zapomnienia rodaków, którzy doznali prześladowań jedynie dlatego, że byli Polakami” – napisał prezydent. – „Trzeba też pamiętać, że miejsc takich jak ten niepozorny wąwóz i zagajnik w mieście Chojna jest w naszym kraju bardzo wiele” – dodał.
Dr Szpytma przypomniał, że więźniarki KL Ravensbruck były poddawane eksperymentom pseudomedycznym. Jeśli przeżyły, pozostawały na zawsze okaleczone. Z materiałów IPN wynika, że do badań wytypowano 74 Polki, którym m.in. wszczepiano bakterie wywołujące zakażenie, łamano kości, wycinano fragmenty mięśni. Z powodu komplikacji pooperacyjnych zmarło pięć kobiet. Sześć kolejnych zginęło w egzekucjach.
Historycy szacują, że w KL Ravensbrück więzionych było ok 40 tys. obywatelek polskich, prawie połowa z nich straciła życie. Śledztwo dotyczące podobozów, m.in. tego w Chojnie, prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Szczecinie. – Śledztwo jest bardzo zaawansowane. Spływają materiały z archiwów francuskich, które na pewno przyniosą nam dodatkowe informacje – powiedział PAP prok. Marek Rabiega, naczelnik oddziałowej KŚZpNP.
Rabiega wyjaśnił, że obóz w Chojnie stworzono, w połowie 1944 r., na potrzeby lotniska Luftwaffe. Pierwsze transporty Polek przybyły tu w październiku 1944 r., po upadku Powstania Warszawskiego. – Kobiety rozładowywały wagony, pracowały przy karczowaniu lasu. Warunki były bardzo trudne. Na zimę kobietom nie przydzielono cieplejszych ubrań. Były w tym, w czym wywieziono je z powstańczej Warszawy – wyjaśnił Rabiega.
Podkreślił, że relacje więźniarek, potwierdzają, że w podobozie odbywały się egzekucje. Stosowano też surowe kary, np. 24-godzinnę „stójkę” przed barakiem czy oblanie wodą na mrozie. – Ustaliliśmy już nazwiska prawie 200 Polek – więźniarek. Początkowo było to sześć nazwisk – przypomniał Rabiega.
Ocenił, że historia podobozu w Chojnie zatarła się, ponieważ teren do 1992 r. zajmowała sowiecka baza lotnictwa myśliwskiego. W wąwozie przy ul. Narciarskiej pozostały już tylko resztki fundamentów obozowych baraków.
Forma pomnika w Chojnie nawiązuje do filmowego kadru, wykonanego przez Romana Karmena, który dokumentował wkroczenie do obozu wojsk radzieckich (30 kwietnia 1945 r.). Jadwiga Chomicka była uczestniczką Powstania Warszawskiego, a stojąca obok Stefania Sołtys – nauczycielką aresztowaną za organizowanie tzw. tajnych kompletów.
Po odsłonięciu pomnika odbyła się projekcja filmu „Dziewczynka ze zdjęcia”, o losach Jadwigi Chomickiej. Na uroczystości w Chojnie przyjechała jej bratanica.
Frauen-Konzentrationslager Ravensbrück, ok. 70 km na północ od Berlina, działał od wiosny 1939 r. Trafiały tam więźniarki polityczne (m.in. członkinie partii komunistycznej), ale też skazane z przestępstwa kryminalne. Po wybuchu II wojny światowej w Ravensbrück uwięziono kobiety 30 narodowości. Najgorzej traktowane były Polki i Rosjanki. Wykonywały niewolniczą pracę, np. produkcji słomianych mat czy szycie mundurów. Tysiące uwięzionych umarło z głodu i chorób.
W Ravensbrück przez rozstrzelanie stracono łącznie ponad 200 Polek. Od 1943 r. w obozie działało krematorium. W 1944 r. masowo deportowano tam więźniarki z Auschwitz. Prochy zamordowanych wysypywano do pobliskiego jeziora. (PAP)
Facebook Instytut Pamięci Narodowej

Ta historia ma kobiecą twarz
KL Ravensbrück był największym niemieckim obozem dla kobiet. W Chojnie – mieście, w którym działała filia obozu – odsłoniliśmy pomnik upamiętniający ofiary niemieckiego bestialstwa. W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama Marta Nawrocka oraz zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma.
– Bardzo dziękuję pomysłodawcom i realizatorom tej cennej inicjatywy. Twórcom monumentu w sposób szczególny dziękuję za uwiecznienie na nim twarzy dwóch więźniarek znanych z imienia i nazwiska. Jest sprawą wielkiej wagi, aby najtragiczniejsze epizody naszej historii zyskały głęboko ludzkie oblicze, aby nie sprowadzić ich do bezdusznych zestawień faktów i anonimowych statystyk – pokreślił Prezydent RP Karol Nawrocki w liście skierowanym do uczestników uroczystości.
Szacuje się, że przez KL Ravensbrück przewinęło się około 40 tys. Polek. Oprócz nich w obozie przebywały również więźniarki innych narodowości. Gehenny obozowego życia doświadczyło w sumie około 130 tys. kobiet
KL Ravensbrück miał 42 podobozy, trzy z nich znajdowały się na terenie dzisiejszego województwa zachodniopomorskiego: Königsberg in der Neumark (Chojna), Kallies (Kalisz Pomorski) i Klützow (dzielnica Stargardu).
– Mógłbym mówić o systemie niemieckich obozów koncentracyjnych, o liczbach, o skali terroru, jaki miał miejsce w Ravensbrück i w jego podobozach. To byłoby ważne i o tym mówił dziś w liście Prezydent RP. Ale ja chciałbym popatrzeć na to miejsce przez pryzmat rodziny. Wyobraźcie sobie, że dzisiaj ktoś porywa, aresztuje wasze matki, ktoś zabiera z domu wasze siostry, wasze żony, wasze dorastające córki. Porywa i wywozi w nieznane. Wyobraźcie sobie waszą bezsilność. Nic nie możecie zrobić, w niczym nie możecie im pomóc. Pozostaje jedynie modlitwa. Był czas, gdy zsyłano tu Polki jedynie za to, że były harcerkami, że nauczały w konspiracyjnych szkołach. Zsyłano za to, że były uczestniczkami Powstania Warszawskiego. Większość z nich zginęła – powiedział zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma, kierując słowa do zebranych.
____________________________________________
Monument przedstawia dwie kobiece postaci. Choć ich wizerunki nawiązują do konkretnych osób – Jadwigi Chomickiej i Wiesławy Sołtys – mają symbolizować wszystkie więźniarki chojeńskiego podobozu. Polki, ale także kobiety innych narodowości, zmuszone do pracy ponad siły, pozbawione elementarnych praw, sprowadzone do numerów ewidencyjnych i przydziałów. Sylwetki zostały ukazane w sposób surowy, pozbawiony patosu, osadzony w prawdzie obozowego doświadczenia.
Szczególnym elementem pomnika jest miska – przedmiot pozornie banalny, który w realiach obozowych decydował o biologicznym przetrwaniu. Jej obecność ma przypominać o codziennej walce więźniarek, toczonej nie tylko z wycieńczeniem i głodem, ale także z permanentnym zagrożeniem utraty jedynej rzeczy umożliwiającej otrzymanie posiłku.

 

https://www.prezydent.pl/malzonka-prezydenta/aktywnosc/pierwsza-dama-w-chojnie,119416

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/241323,Upamietnilismy-ofiary-niemieckiego-obozu-koncentracyjnego-w-Chojnie.html

https://dzieje.pl/wiadomosci/tablice-pamieci-ofiar-kl-ravensbruck-w-chojnie-odslonila-pierwsza-dama-marta-nawrocka

https://www.facebook.com/ipngovpl/posts/-ta-historia-ma-kobiec%C4%85-twarz-kl-ravensbr%C3%BCck-by%C5%82-najwi%C4%99kszym-niemieckim-obozem-d/1428268499336053/

 

opracowanie na podstawie materiałów internetowych – S.Błęcki, zdjęcia – S.Błęcki, nn